jbk blog

Twój nowy blog

71

Brak komentarzy

Kocham moje psy. Szczerze i z całego serca.

 

Tak. Jest ale.

Ale chciałabym móc przespać całą noc.

70

Brak komentarzy

Uwielbiam duolingo!

69

Brak komentarzy

W ramach powrotu do pracy nad sobą wzięłam się wczoraj za naukę angielskiego. Odkryłam duolingo i bawię się jak dzieciak. Na razie w tematach, które znam, ale mam nadzieję, że wkrótce dojdę do nowości. Gdzieś trzeba język trenować, żeby nie zapomnieć, prawda?

68

Brak komentarzy

Mam zabawę. Co rano przechodzę koło szkoły, tuż pod oknami kuchni. Oczywiście są otwarte, dopóki jest jeszcze w miarę ciepło. Zabawa polega na tym, żeby odgadnąć, co danego dnia szkoła serwuje na obiad, kierując się tylko zapachem z okien. Co najlepsze – nigdy nie wiem, czy zgadłam prawidłowo :P

67

Brak komentarzy

Rozkładam się. Temperatura, zawalone zatoki, początek kataru….. Siedzę w biurze i się trzęsę. Ratunku!

66

Brak komentarzy

Poniedziałek. Najbardziej znienawidzony przez wszystkich dzień tygodnia. Tak, oczywiście, też go nie znoszę. W sumie nie wiem, dlaczego. Taki dzień jak każdy inny, wstaję, myję się, karmię i wyprowadzam psy, idę do pracy, w pracy robię coś albo i nie, po pracy zakupy, jakiś obiad, kawa u taty, potem sport jakiś albo i nie, przed snem spacer z psami……. Dzień jak codzień. Dlaczego zatem nikt go nie lubi?

65

Brak komentarzy

Co by tu….

Wydaje mi się, że mam coś do powiedzenia, a jak siadam do pisania, to nic mi do głowy nie przychodzi. Kiedyś to było łatwiejsze. Nie wiem, czy kiedyś więcej się działo? Więcej było do opisania? A może z wiekiem inwencja twórcza zanika? Z drugiej strony, taka Chmielewska, pisała do końca. Szkoda mi jej, swoją drogą. Kocham jej książki i nie miałabym nic przeciw kolejnej. A tu niestety, koniec.

A zatem….. O pracy nie będę pisać – nuda. W domu w zasadzie nuda. Misio coś ostatnio niedomaga, ale o tym wolę nawet nie myśleć, a co dopiero pisać. Jesień się zaczęła, więc i sportu będzie mniej, mniej biegania, roweru, a o stacjonarnym nie ma co się wypowiadać. Dziecko wraca do aka, więc znowu będzie ciszej i mniej emocji. Podróże…. Jedna przede mną, powinno być całkiem ciekawie, będę świadkiem na ślubie dwóch kobiet, oczywiście nie w Polsce, ale to też będzie tylko jeden dzień, potem powrót do szarej rzeczywistości.

Czy powinnam zakończyć konkluzją, że moja codzienność nie nadaje się do opisywania?

 

 

64

Brak komentarzy

KURWA! Jak to działa???? Chciałam opublikować i nie ma! Tak, oczywiście, idziemy do przodu, zmieniamy, poprawiamy…….. I chuj z tego, wszystkie zmiany na gorsze.

63

Brak komentarzy

Oczywiście cały misterny plan w pizdu. Nic z tego nie wyszło, jak zawsze. Zaczynać dziś od nowa? Słabi mnie własna słabość.

 

Robię eksperyment. Nie będę farbować włosów do końca przyszłego roku. Zobaczymy, ile mam siwulców. Poza tym od czasu do czasu dobrze jest włosom dać odpocząć, czyż nie?

62

Brak komentarzy

Wczoraj wyszło. Ciężko było, ale wyszło. Zobaczymy, jak pójdzie dziś.


  • RSS